środa, 17 maja 2017

Słowo Klucz Mam Nieidealnych

Muszę jeszcze tylko włożyć pranie do pralki, muszę załadować zmywarkę, muszę wyprasować pranie, ugotować obiad, upiec ciast....Jeszcze nie dawno to było moje słowo klucz. Zawsze. I najlepsza wymówka.
Ostatnio przestałam go używać. Co z tego, że mieszkanie zamienia się powoli w małe wysypisko wszystkiego (wcześniej nie było wcale lepiej), za to moja psychika odpoczęła, zaczęłam się w końcu cieszyć życiem. I moją Nieidealną rodziną. Wreszcie... ;-)
A co z moim "wysypiskiem"? Powoli ogarniam, wprowadzam systematyczność ( w końcu), deleguję obowiązki na starszych Synów i Męża trochę też. Ale o tym napiszę innym razem.

A teraz idę delektować się naleśnikami z moimi Milusińskimi ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz